|
Japonia:
Otokichi, żeglarz i współautor pierwszego przekładu Biblii Okoliczności, w których 19-wieczny żeglarz Otokichi stał się współautorem pierwszego przekładu Biblii na japoński nie przestają fascynować. Ostatnio zajął się nimi dziennik "The Japan Times" w obszernym, półtorastronicowym artykule, w którym bada powstanie tego tłumaczenia w 1838 r. Dzieła tego dokonał pochodzący z Niemiec protestancki misjonarz Karl Gutzlaff przy dużej pomocy spotkanego w Singapurze Otokichi. Dla Otokichi historia pierwszego kontaktu z chrześcijaństwem i z Pismem świętym rozpoczęła się w grudniu 1832 r. Japonia była wówczas krajem i społeczeństwem zamkniętym na wszelkie kontakty z zagranicą (pewne wyjątki stanowiły Chiny oraz Holandia), szczególnie zaś na kontakty z misjonarzami chrześcijańskimi. Otokichi, młodziutki 14-letni marynarz, wypłynął z ojczystego portu Mihama na półwyspie Chita, koło Nagoi, zatrudniony jako marynarz na statku "Hojunmaru". Statek miał dowieść do Edo (dawna nazwa Tokio) kilkunastotonowy ładunek ryżu i porcelany. Podczas wyjątkowo silnego sztormu w okolicach Shizuoka statek wyrzuciło daleko w głąb Pacyfiku. Dryfował tam przez 14 miesięcy. Znajomość techniki destylacji morskiej wody oraz znajdujący się na pokładzie ryż pomogły przeżyć najsilniejszym. Ale i ci ciężko chorowali na szkorbut z powodu braku witamin. Statek został w końcu wyrzucony na północnoamerykański brzeg w okolicach przylądku Alava, na terenie obecnego stanu Washington. Z 14-osobowej załogi przeżyło tylko trzech marynarzy, wśród nich Otokichi. Rozbitkami zaopiekowali się najpierw Indianie z plemienia Makh, którzy następnie przekazali ich dalej angielskiemu kupcowi Johnowi McLaughlinowi. McLaughlin zajmował się handlem skórami zwierząt futerkowych. Kupiec, który pracował dla wielkiej firmy "Hudson's Bay Company", zdecydował się wysłać Japończyków do Londynu mając na uwadze przyszłe kontakty handlowe Anglii z tym krajem. Otokichi i jego dwaj towarzysze przybyli do Anglii i byli prawdopodobnie pierwszymi Japończykami w tym kraju. Władze imperium nie podchwyciły jednak projektu McLaughlina i po 10 dniach pobytu w Londynie (spędzonych głównie na statku zacumowanym na Tamizie) zostali oni deportowani do Makau. Stamtąd mieli być odesłani dalej do swojego kraju. Po przybyciu do Makau rozpoczyna się nowy okres w życiu japońskich marynarzy. Opiekę nad nimi Brytyjczycy powierzyli Karlowi Gutzlaffowi, niemieckiemu misjonarzowi, który znając chiński był przez nich zatrudniony jako tłumacz. Ten wybitnie utalentowany językowo misjonarz marzył, aby kiedyś głosić słowo Boże w Japonii. Okazją do spotkania z kulturą i językiem japońskim nadarzyła się, gdy pod jego dachem pojawili się trzej marynarze. Gutzlaff postanowił najpierw nauczyć się od nich nowego języka. W nauce japońskiego, być może najtrudniejszego na świecie języka, szczególnie przydatnym okazał się Otokichi. Kontakt z młodym Japończykiem umożliwi niemieckiemu misjonarzowi przetłumaczenie Ewangelii św. Jana na japoński. Została ona wydrukowana w Singapurze w 1837 r. Jest to pierwsze zachowane do dziś tłumaczenie całej księgi Biblii na ten język. W drugiej połowie 16 w. i w pierwszej połowie 17 w. Jezuiccy misjonarze próbowali tłumaczyć Pismo św. Jednakże żadne z tych tłumaczeń nie zachowało się. Dlatego tez dzieło Gutzlaffa uważane jest obecnie za „najstarsza japońska wersje jednego, pełnego fragmentu Biblii „(Encyclopedia of Japan, Kodansha). Otokichi kilkakrotnie, bezskutecznie próbował powrócić do swojej ojczyzny. Zachodnie statki, z wyjątkiem holenderskich, ciągle jeszcze witano ogniem z ustawionych na japońskich brzegach armat wykonując tym samym w latach 1825-42. zarządzenie centralnych władz tzw. szogunatu. Nie widząc możliwości powrotu do swojej ojczyzny Otokichi stał się naturalizowanym poddanym brytyjskim i zmienił swoje nazwisko na Ottoson. Później ożenił się z pewną Malajką i osiadł na stałe w jej ojczyźnie - Singapurze. Tam też zmarł w wieku 49 lat w 1867 r., w ostatnim roku panowania feudalizmu w Japonii. Niezwykłe losy japońskiego żeglarza do dziś inspirują badaczy historii i twórców. W oparciu o koleje jego życie napisali książki m.in. znana chrześcijańska pisarka Ayako Miura "Kairei "(Płyta w oceanie), Toru Haruna "Nippon Otokichi Hyoryuki" (Kronika japońskiego rozbitka Otokichi) oraz Hikomitsu Kawai "Nihonjin Hyoryuki" (Kronika Japońskich Rozbitków). Teatr w Nagoya "Theatre Weekend" od 1993 r. wystawia od czasu do czasu sztukę "Nippon Otokichi Monogatari"(Historia Japończyka Otokichi). Ustaleniem faktów związanych z powstaniem pierwszego przekładu Pisma świętego i losów jego tłumacza Otokichi jest oczywiście zainteresowane Japońskie Towarzystwo Biblijne. Jeszcze w 1960 r. przedstawiciele Towarzystwa szukając śladów po nim w Mihama natrafili tam na obelisk upamiętniający zmarłych i zaginionych członków załogi "Hojunmaru". Następnego roku postawiono tam płytę pamiątkową z nazwiskami 3 ocalałych marynarzy. Obecnie najbardziej zainteresowany znalezieniem dalszych śladów po Otokichi jest 65-letni burmistrz Mihama Koichi Saito. Oragnizuje on różnego rodzaju ekspedycje szukające śladów po nim m.in. w stanie Washington w USA, w Londynie i Singapurze. W wyprawach tych zawsze bierze udział 73-letni Junji Yamamoto, który jest praprawnukiem siostry Otokichi. Poza potomkami kapitana statku Juemona Higuchi, innych krewnych załogi "Hojunmaru" nie dało się odnaleźć. Jednym z ostatnich ustaleń dotyczących życia Otokichi w Singapurze było znalezienie jego danych w rejestrach firmy handlowej, w której pracował, adresu jego mieszkania oraz przypuszczalnego miejsca pochówku, który mieści się prawdopodobnie pod budynkiem jednego ze szpitali. Tłumaczenie Ewangelii św. Jana na japoński, dzieło K. Gutzlaffa i jego pomocnika, którego kopia znajduje się m. in. w bibliotece uniwersytetu Doshisha w Kioto. Tłumacz używa zaskakujących dziś słów i wyrażeń. Na przykład w pierwszych słowach Ewangelii św. Jana po japońsku "słowo" zostało przetłumaczone jako "mądrość"(kashikoi mono) a " Bóg" jako "raj"(gokuraku). Pomimo dużych różnic w stosunku do obecnie używanych słów znawcy tematu są pełni podziwu dla dzieła niemieckiego misjonarza. Yuko Takahashi z Japońskiego Towarzystwa Biblijnego, chwali pierwsze tłumaczenie za "staranny dobór słów, w którym tkwi zadziwiająca siła przenikania". Uważa ona, że w swoim tłumaczeniu autor korzystał nie tylko z angielskiej Biblii Króla Jakuba, ale i z oryginalnych tekstów greckich. Z drugiej strony tłumaczył on także w oparciu o dużą znajomość języka chińskiego, który zapewne znał lepiej. Tłumaczenie Gutzlaffa okazało się dużą pomocą zwłaszcza dla pierwszych misjonarzy udających się po długim okresie prześladowań chrześcijaństwa do Japonii, a także stanowiło punkt odniesienia dla następnych tłumaczeń. Do Japonii przywiózł je po raz pierwszy w 1859 r. James Curtis Hepburn, amerykański misjonarz i autor pierwszego słownika japońsko-angielskiego i angielsko-japońskiego. Było to 8 lat po śmierci Gutzlaffa.
(Na podstawie: The Japan Times z 29 Sierpnia 2004 r. oraz
Encyclopedia of Japan (Kodansha) O. Pawel Janociński OP |