|
Japonia:
S. Helen Prejean krytykuje zasady
orzekania wyroków śmierci
Siostra Helen Preajen,
autorka słynnej książki pt. "Dead man walking" (Chodzący trup) poddała krytyce
zasady orzekania wyroków śmierci. Uważa ona, że "zasady na podstawie, których
orzeka się i wydaje wyroki śmierci w Japonii i w USA nie są jasne i wzbudzają
dużo wątpliwości". Amerykańska zakonnica na zakończenie tygodniowego pobytu w
Japonii udzieliła wywiadu dziennikowi "The Japan Times".
S. Preajen, która jest także
autorką scenariusza filmu nakręconego na podstawie jej książki, wyświetlanego
w Polsce pod tytułem "Przed egzekucją" powiedziała, że "pomimo tego, że już
120 krajów na całym świecie wykluczyło lub wstrzymało wykonywanie wyroków
śmierci, wśród wysoko postawionych gospodarczo krajów demokratycznych tylko
USA i Japonia dalej je utrzymują".
Jej zdaniem w obu krajach
często "status społeczny ofiary zbrodni w połączeniu z niejasnymi przepisami w
kodeksach karnych decyduje o wydaniu i wykonaniu wyroku na domniemanym
zbrodniarzu". Zwróciła uwagę, że w USA, gdy ofiarą zbrodni jest biały człowiek
to na 10 przypadków zasądzenia kar śmierci 8 wyroków zostaje wykonanych. Gdy
ofiarą nie jest biały, proporcje wyraźnie się zmieniają. Zauważyła podobny
problem w Japonii i zapytała retorycznie: gdyby np. w Tokio ktoś dokonał
zabójstwa trzech bezdomnych, czy wywołałoby to takie same emocje, jak
zabójstwa zamożnych ludzi?"
S. Prejean jest zaniepokojona
rosnącym poparciem Japończyków dla utrzymania kary śmierci, na co wskazują
ostatnie badania opinii publicznej. Zapewne ma to związek z toczącym się tu
jeszcze i dochodzącym do finału długim procesem członków zbrodniczej sekty Aum
Shinrikyo (Najwyższa Prawda) oraz procesie sprawcy masakry wśród dzieci
szkolnych. "Kiedy ludzie są przestraszeni to pragną sięgać po najcięższe kary,
aby w ten sposób eliminować wynaturzenia społeczne. W wydawaniu wyroków
śmierci zdarzają się jednak pomyłki" - powiedziała zakonnica.
S. Prejean wskazała na fakt, japońskie sądownictwo prawie nigdy nie zwalnia
zasądzonych na karę śmierci, pomimo ich odwołań do wyższych instancji. W tej
kwestii USA i Japonia wiele się różnią. Od 1977 r., kiedy to w USA przywrócono
na nowo karę śmierci, 119 skazanych na nią uniewinniono. W Japonii, w ciągu
ostatnich 30 lat uniewinniono tylko 4 więźniów czekających na egzekucję.
Jednym z czekających na
uniewinnienie jest Masaru Okunishi, skazany na karę śmierci w 1972 r. za
otrucie kilku osób. W oświadczeniu odczytanym przez swojego adwokata podczas
sympozjum Japońskiej Federacji Adwokatów poświeconemu karze śmierci Okunishi
oświadczył: "Nie jestem winny. Przez ostatnie 33 lata, wiedząc że kiedykolwiek
może zostać wykonany na mnie wyrok śmierci przeżywam każdego dnia piekło.
Wieczorem, gdy kładę się spać to mam nadzieję, że będzie to już ostatnia noc w
moim życiu i wreszcie będę miał spokój". Jego adwokat podkreślił, że może
zostać pozbawiony życia niewinny człowiek.
W sympozjum, które odbyło się
28 maja br. w Tokio, na które zaproszono s. Prejean, wzięli udział także
przedstawiciele środowisk akademickich i organizacji religijnych.
o.Pawel Janociński OP
|