Japonia:



Polka sprzeciwiła się pracodawcy i poszła na Mszę św.


 

"Wiolonczelistka z Polski zdecydowanie oświadczyła pracodawcy: "Idę na Mszę..." - to tytuł artykułu, jaki ukazał się w japońskim tygodniku katolickim "Katorikku Shinbun". Artykuł opisuje historię pewnej Polki, która przez pół roku walczyła z pracodawcą, aby pójść na niedzielną Mszę św.

Joanna, która pragnie zachować anonimowość, jest wiolonczelistką na półrocznym kontrakcie w dużym mieście Tomakomai na wyspie Hokkaido. W tamtejszym hotelu wykonuje utwory muzyki klasycznej w czasie ślubów i innych uroczystości w kwartecie, wraz z koleżankami z Polski i Węgier.

Tygodnikowi opowiedziała o swoich perypetiach związanych z jej uczestnictwem w niedzielnych Mszach św. "Mój zwierzchnik, który nie wiem, dlaczego nie lubi Kościoła katolickiego i nie ma do niego zaufania zabraniał mi pójścia na niedzielne msze. Jego zakazom sprzeciwiłam się po pierwsze, dlatego, że msze te nie kolidują z godzinami mojej pracy, a po drugie, że zawarty ze mną kontrakt nie poruszał w ogóle spraw związanych z praktykowaniem mojej religii" - mówi Joanna.

Polska wiolonczelistka tłumaczyła, że problem dotyczył w dużej mierze przejazdów z oddalonego od miasta jej miejsca zamieszkania do kościoła. "Gdy powiedziałam wiernym, że mam kłopoty z dojazdami na Mszę św. zaczęli mnie na nią przywozić. Niestety nie spodobało się to mojemu szefowi, który stwierdziwszy, że do miasta może wozić mnie tylko autobus jego firmy, zabronił mi w ogóle wyjazdów na niedzielne Msze św." Joanna postanowiła, przeciwstawić się temu zakazowi powołując się na wspomniane wyżej warunki kontraktu. Jeździła i nadal jeździ w niedziele do kościoła. Jej półroczny kontrakt niebawem dobiega końca.

Jeden z wiernych kościoła w Tomakomai, Hikaru Hoshi, który często przewoził Polkę do kościoła swoim samochodem powiedział "Katorikku Shinbun": "Podziwiam i gratuluję muzyczkom z Polski odwagi w wyznawaniu wiary i domaganiu się swoich praw". Jego podziw ma zapewne związek z faktem, że wielu młodych japońskich katolików, zwłaszcza dzieci i młodzieży, która także w niedzielę ma liczne zajęcia w szkołach, praktycznie nie może uczestniczyć w niedzielnych mszach św

o.Pawel Janociński OP