03 grudnia 2005


Japonia:

Unia Europejska apeluje o zniesienie kary śmierci w Japonii
 

Unia Europejska ponownie wezwała 2 grudnia Japonię do zniesienia kary śmierci. "Chcielibyśmy, aby kraj ten natychmiast wstrzymał wszystkie kary śmierci" - oświadczył na konferencji prasowej w Tokio Michael Reiterer, przewodniczący bawiącej tam obecnie delegacji Komisji Europejskiej.
 

Jednocześnie skrytykował on "aurę tajemniczości", otaczającą wykonywanie wyroków w więzieniach japońskich, w których więźniowie powiadamiani są o egzekucji na kilka godzin przed jej wykonaniem. "Dziwnym zbiegiem okoliczności egzekucje zawsze odbywają się wtedy, gdy Parlament nie obraduje" - dodał wysłannik Unii.
 

Zapowiedział on ponadto przeprowadzenie w Tokio w dniach 6-7 bm. konferencji międzynarodowej nt. kary śmierci, sponsorowanej przez Komisję Europejską oraz Izby Adwokackie z USA i Japonii. Forum to ma omawiać m.in. niedawne powieszenie w Singapurze 25-letniego Wietnamczyka z Australii Tuong Van Nguyena, który nie miał za sobą kryminalnej przeszłości, a złapano go na przemycie narkotyków, za co został skazany na karę śmierci oraz tysięczną egzekucję w Stanach Zjednoczonych od czasu przywrócenia tam kary śmierci w 1976 r. (chodzi o Kennetha Lee Boyda z Północnej Karoliny, skazanego za zabójstwo swojej żony, z którą żył w separacji i jej ojca).
 

Reiterer wyraził też zaniepokojenie faktem, że ostatnio rośnie w Japonii liczba zwolenników kary śmierci. Według badań statystycznych 80 proc. jej mieszkańców jest za najwyższym wymiarem kary, co z kolei daje argument rządowi, aby nadal je orzekać i w ten sposób "zapobiec rosnącej fali przestępstw". Taki pogląd wyraził m.in. minister sprawiedliwości tego kraju Seiken Sugiura w rozmowach z delegacją Komisji Europejskiej. Jednakże - zdaniem jej przewodniczącego - "argument taki nie odpowiada prawdzie, gdyż po przywróceniu kary śmierci w marcu 1993 r. (zawieszono je w latach 1989-93) liczba najcięższych zbrodni w Japonii wcale nie zmalała".
 

o.Pawel / Tokio