o.Pawel / Tokio
|
Unia Europejska apeluje o zniesienie kary śmierci
w Japonii
Jednocześnie skrytykował on "aurę
tajemniczości", otaczającą wykonywanie wyroków w więzieniach japońskich,
w których więźniowie powiadamiani są o egzekucji na kilka godzin przed
jej wykonaniem. "Dziwnym zbiegiem okoliczności egzekucje zawsze odbywają
się wtedy, gdy Parlament nie obraduje" - dodał wysłannik Unii.
Zapowiedział on ponadto
przeprowadzenie w Tokio w dniach 6-7 bm. konferencji międzynarodowej nt.
kary śmierci, sponsorowanej przez Komisję Europejską oraz Izby
Adwokackie z USA i Japonii. Forum to ma omawiać m.in. niedawne
powieszenie w Singapurze 25-letniego Wietnamczyka z Australii Tuong Van
Nguyena, który nie miał za sobą kryminalnej przeszłości, a złapano go na
przemycie narkotyków, za co został skazany na karę śmierci oraz
tysięczną egzekucję w Stanach Zjednoczonych od czasu przywrócenia tam
kary śmierci w 1976 r. (chodzi o Kennetha Lee Boyda z Północnej Karoliny,
skazanego za zabójstwo swojej żony, z którą żył w separacji i jej ojca).
Reiterer wyraził też
zaniepokojenie faktem, że ostatnio rośnie w Japonii liczba zwolenników
kary śmierci. Według badań statystycznych 80 proc. jej mieszkańców jest
za najwyższym wymiarem kary, co z kolei daje argument rządowi, aby nadal
je orzekać i w ten sposób "zapobiec rosnącej fali przestępstw". Taki
pogląd wyraził m.in. minister sprawiedliwości tego kraju Seiken Sugiura
w rozmowach z delegacją Komisji Europejskiej. Jednakże - zdaniem jej
przewodniczącego - "argument taki nie odpowiada prawdzie, gdyż po
przywróceniu kary śmierci w marcu 1993 r. (zawieszono je w latach
1989-93) liczba najcięższych zbrodni w Japonii wcale nie zmalała". o.Pawel / Tokio |