o.Pawel Janociński OP Tokio / Maryknoll
|
2006-02-10
USA: misjonarze Maryknoll pomagają
kształcić przyszłych księży z Chin
Darem dla Kościoła w Chinach nazywa ks. Paul
Shi Hui Minh projekt kształcenia tamtejszych duchownych w Stanach
Zjednoczonych, realizowany od 1991 r. przez amerykańskie
zgromadzenie misyjne Maryknoll. Kapłan ten jest chińskim
koordynatorem tego projektu, który coraz bardziej rozwija się w
miarę zmian w tamtejszym Kościele, a także w polityce władz wobec
katolików.
"Na początku chodziło nam o wykształcenie
seminaryjne chińskich kleryków, którzy stanowili wówczas 80 proc.
wszystkich objętych programem. Obecnie kształcimy wykładowców dla
seminariów duchownych oraz specjalistów od duchowości
chrześcijańskiej" - powiedział cytowany przez miesięcznik "Maryknoll"
ks. Shi. On sam, po ukończeniu takich studiów w seminarium św.
Wincentego w Latrobe (Pensylwania), przygotowuje obecnie doktorat z
teologii na Studium Biblijnym i Teologicznym w Berkeley
(Kalifornia).
Księża amerykańscy, którzy pracują nad
realizacją tego projektu, podkreślają ofiarność swych rodaków
katolików i bardzo przychylne nastawienie amerykańskich uczelni
katolickich wobec studiujących teologię Chińczyków. "Uważają oni, że
dzięki temu projektowi w USA przygotowywani są "przyszli przywódcy
Kościoła katolickiego w Chinach" - mówi ks. Shi.
Ks. Larry Lewis, najbardziej zaangażowany i
odpowiedzialny za ten projekt z ramienia episkopatu USA i
Kongregacji Ewangelizacji Narodów, wyjaśnił, że w Stanach
Zjednoczonych studiowało dotychczas ponad 80 duchownych i sióstr
zakonnych, z których 50 powróciło już do Chin, aby tam dalej
działać. Najbardziej znaną osobą wśród nich jest nowy biskup
Szanghaju - Joseph Xing Wen Zhi, pierwszy hierarcha od 1949 r.,
którego sakrę 28 czerwca 2005 r. zaaprobowały zarówno Watykan, jak i
władze chińskie.
Ks. Lewis wspomina, jak pierwszy raz spotkał
przyszłego biskupa w 2003 r. na lotnisku im. Kennedy'ego JFK w Nowym
Yorku. "Ponieważ obchodzony był właśnie chiński Nowy Rok, zaprosiłem
go na obiad do chińskiej restauracji. Delikatny i trochę nieśmiały,
wcale nie kojarzył mi się wówczas z przyszłym zwierzchnikiem
diecezji liczącej 10 mln mieszkańców. Po obiedzie grzecznie mi
podziękował. Pomyślałem sobie w duchu: to musi być dobry człowiek" -
opowiada ks. Lewis.
Dzięki projektowi Maryknoll przyszły biskup
studiował najpierw angielski na Uniwersytecie Pace w Pleasantville
(Nowy Jork), a następnie teologię w cieszącym się sławą "wyjątkowo
dobrego i «wspólnotowego»" Kolegium Teologicznym Uniwersytetu
Katolickiego w Waszyngtonie. Do USA przyjechał już jako wykładowca i
ojciec duchowny kleryków w seminarium She Shan w Szanghaju. "Cieszę
się, że nowy biskup nie tylko mógł tu pogłębić swoje zainteresowania
intelektualne, ale - co istotniejsze - będzie mógł być lepszym
duchowym przywódcą diecezji, w której pracuje" - podsumowuje swoją
opowieść ks. Lewis. On sam często odwiedza
Chiny, prowadząc tam seminaria na temat duchowości
chrześcijańskiej. Ostatnio prowadził je dla zakonnic w stolicy
prowincji Shaanxi - mieście Xi'an.
Projekt Maryknoll obejmuje także siostry
zakonne z Chin. Obecnie w USA kształci się ich 27. Miesięcznik "Maryknoll"
przedstawia sylwetki dwóch z nich, które uzyskały właśnie tytuł
magistra w dziedzinie eklezjologii i kierownictwa duchowego na
Uniwersytecie św. Jana w Collegeville (stan Minnesota). Siostra
Paulina U Hun została właśnie wybrana przełożoną w swoim
zgromadzeniu, a s. Teresa Ma Lei - diecezjalnym kierownikiem
duchowym.
Autorzy projektu Maryknoll mówią, że jego
powstaniu towarzyszyły słowa członka tego zgromadzenia bp. Jamesa
Edwarda Walsha, który przez długie lata był misjonarzem w Chinach, a
w latach 1958-70 przebywał w areszcie domowym w Szanghaju: "Chwilowe
kłopoty powinniśmy przyjmować właśnie jako «przejściowe». Powinniśmy
widzieć w nich rzeczy przyszłe, tak jakby, wpatrując się w krzyż,
widzieć zarazem koronę nad nim". o.Pawel Janociński OP Tokio / Maryknoll |