|
5 maja 2006
Japonia:
Ale spełnienie prośby ukochanej córki nie było łatwe: rodzice najpierw długo szukali wykonawcy wśród miejscowych kamieniarzy, ale nikt nie chciał się podjąć tego zadania. W końcu jednak wiadomość o tym dotarła do późniejszego prezbitera, który po odbyciu służby wojskowej wrócił do swojego miasta, a mając zdolności artystyczne, zdecydował się spełnić prośbę rodziny, którą znał już wcześniej. Zaczął więc chodzić do kościoła w Matsukicho i odbywał coraz dłuższe rozmowy na temat wizerunków Maryi i w ogóle katolicyzmu z proboszczem i innymi księżmi, również z pobliskiego Nihonmatsu. W końcu wykonał rzeźbę, która znalazła się na grobie zmarłej (zdaniem ks. Forysia - "osoby świętej"). Pan Funayama odkrył w sobie łaskę wiary i w 1990 r. przyjął chrzest z rąk ówczesnego proboszcza. Później zaczął jeździć do Sendai na spotkania młodzieży katolickiej i tak się zrodziło jego powołanie do służby kapłańskiej. Na uroczystość święceń - obok licznej rzesza wiernych i kilkudziesięciu księży - przybył także abp Joseph Pittau, b. sekretarz Kongregacji Wychowania Katolickiego, który obecnie wrócił na misje do Japonii. W kazaniu bp Hiraga powiedział, zwracając się m.in. do licznie zgromadzonej rodziny nowo wyświęconego kapłana: "Podobnie jak ks. Funayama, ja także jestem jedynym ochrzczonym w całej mojej rodzinie. Dlatego tym serdeczniej dziękuję za wychowanie syna, który pragnie służyć innym w Kościele. Niech Bóg wam wynagrodzi tę ofiarę" o.Paweł Janociński Tokio / Sendai |