|
30.07.2006
Pakistan:
Ludzie z tytułami doktorów, a także zwykli
kierowcy ciężarówek i gospodynie domowe, dziennikarze, poeci i
muzycy, pracownicy opieki społecznej, pielęgniarki, technicy,
nauczyciele i pisarze - z tych środowisk wywodzi się 35 członków
świeckiej gałęzi zakonu dominikańskiego, czyli Trzeciego Zakonu, w
dawnej stolicy Pakistanu - Karaczi. O ich początkach i rozwoju
opowiedział na łamach czasopisma "Asia Focus" o. Youbis Shahzad,
który w 2003 r. przejął opiekę duszpasterską nad nową wspólnotą
tercjarzy, działającą głównie w tym mieście oraz w południowej
prowincji Sindh.
Jest to już dwunasta fraternia (bractwo) III
zakonu dominikańskiego w całym kraju. Pozostałe istnieją na terenie
prowincji Pendżab od 1983 r. kiedy zaczęli je tam zakładać włoscy
misjonarze.
Według o. Shahzada, wspólnota w Karaczi
współpracuje ściśle z miejscowym metropolitą abp. Evaristem Pinto,
który osobiście pobłogosławił jej członków w czasie specjalnej
modlitwy różańcowej w Dominikańskim Domu Studiów w tym mieście w
zeszłym miesiącu. Nowi bracia i siostry należą do 10 różnych parafii
w Karaczi. Odbywają oni formację w Domu Studiów: poznają i omawiają
Pismo Święte, współczesną naukę Kościoła oraz poznają dominikańską
duchowość i życie we wspólnocie. "Jest duże zapotrzebowanie na pomoc w parafiach w Karaczi, zwłaszcza w tych, w których nie ma kapłana, przez nauczanie i głoszenie kazań. Nasi bracia i siostry okazują się tu wielką pomocą" - powiedział pakistański dominikanin, dodając, że w pracy formacyjnej, której owocem jest już 5 wieczystych ślubów zakonnych, pomaga mu m.in. 5 tamtejszych sióstr dominikanek.
|