28 sierpnia 2006

Mongolia: 

wizyta Dalajlamy w klimacie religijnego zobojętnienia

Największym wyzwaniem dla buddyzmu w Mongolii i jego duchowego przywódcy Dalajlamy jest religijne zobojętnienie młodych ludzi w miastach - uważa japoński dziennik "The Japan Times". Artykuł "Mongołowie otwierają się na inne religie" sugeruje, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest "brak związku buddyzmu z codziennym życiem i wpływy innych religii, m.in. chrześcijaństwa". Tekst opublikowano w związku z trwającą właśnie oficjalną wizytą Dalajlamy w Mongolii.

Wskazując na zobojętnienie Mongołów wobec buddyzmu, japoński dziennik podaje przykład koncert kanadyjskiego ewangelizatora, Petera Yongrena pod hasłem "Jezus przyjdzie do ciebie tej nocy", który zbiegł się z wizytą Dalajlamy w Ułan Bator. 53-letnia aktorka Tsendkhorol, chrześcijanka, która uczestniczyła w koncercie powiedziała, że choć buddyzm tybetański jest częścią mongolskiej kultury, to "przestał już być i nie powinien w przyszłości pozostawać religią państwową".

28-letni pastor Shinegorav, który także wziął udział w koncercie uważa, że podczas spotkań religijnych organizowanych przez chrześcijan "panuje tu zupełnie inny klimat niż w buddyzmie". "Czuje się ducha braterstwa, a młodzi ludzie są zainteresowani czytaniem Biblii, która została przetłumaczona na język mongolski" - podkreślił.

Inni uczestnicy koncertu zauważyli, że Mongolia ma za sobą dużą tradycję tolerancji i szacunku dla innych religii. Profesor języka mongolskiego , literatury i religii na uniwersytecie w Ułan Bator, D. Damba, powiedział: "Tak na prawdę nie ma nic złego w fakcie, że w Mongolii istnieje obecnie wiele religii. Jest to dla nas okazja do wzajemnego poznania, a nie konfliktów". Podkreślił, że w tradycji kraju, nawet w czasach, gdy armie mongolskie atakowały Europę, "nasi wodzowie pozwalali na wyznawanie chrześcijaństwa, buddyzmu, islamu i innych religii".

Bezpośrednim celem wizyty Dalajlamy do Mongolii było podniesienie do wyższej rangi kapłańskiej grupy mnichów buddyjskich. Ceremonia odbyła się w miniony piątek w klasztorze Gandantegcheling w Ułan Bator, jedynego klasztoru, który przetrwał w czasie komunistycznych prześladowań.

W czasie panowania komunistycznej dyktatury w Mongolii zamordowano ok. 10 tys. Mnichów należących do buddyzmu tybetańskiego, religii uznawanej od XVII w. do lat 20. XX w. za państwową. Obecnie w Mongolii odbudowano wiele klasztorów buddyjskich. Wśród mnichów panują jednak duże różnice m.in. w kwestii zawierania małżeństw i zakładania rodzin przez kapłanów. Wielu wysokiej rangi mnichów wbrew tradycji ma rodziny i dzieci. Dalajlama jako największy autorytet religijny wśród buddystów Mongolii odbył wiele rozmów m.in. na temat rozwiązania i tego problemu.

W 2,8-milionowej Mongolii 96 proc. mieszkańców wyznaje buddyzm tybetański, pozostali są wyznawcami islamu, szamanizmu i chrześcijaństwa. Wspólnota katolików liczy 300 osób.

o. Paweł Janociński (dla AKA z Ułan Bator)