|
08. marca 2007
dziennik "Asahi Shibun"
O planowanej beatyfikacji Piotra Kibe i 187 towarzyszy, którzy ponieśli śmierć za wiarę w XVI w. - pisze jeden największych dzienników japońskich "Asahi Shinbun". Zdaniem autora felietonu ich śmierć również dzisiaj zmusza do refleksji nad ich "poświęceniem i odwagą".
Treść artykułu jest oparta na książce "Czterech
wysłanników a cesarstwo" autorstwa Jiro Osanagi, która ostatnio
ukazała się w wydawnictwie Shueisha. Autor opisuje w niej misje
czterech młodzieńców - arystokratów, którzy w 1582 r. zostali
wysłani przez panów feudalnych z wyspy Kiusiu do Europy w celu
nawiązania bliższych relacji - także dyplomatycznych - z
papieżem oraz królami Hiszpanii, Portugalii i Włoch. Po powrocie
z niej młodzi samuraje spotkali się jednak z antychrześcijańskim
terrorem, który według autora książki był dla Japonii tragedią.
Jeden z wysłanników, przyszły beatyfikowany
- Giuliano Nakaura, zginął w straszliwych męczarniach zanurzony
głową w gorącym źródle. Ustosunkowując się do tego męczeństwa a
także wielu innych, których ofiarami stały się zupełnie niewinne
kobiety i dzieci, felieton stwierdza, że "wraz z nimi na długie
lata została wtedy pogrzebana sprawa wolności w wyznawaniu
religii i w ogóle praw człowieka".
Krytykując prawie 300-letnią izolację
Japonii, która trwała aż do rewolucji Meiji w połowie XIX w., "Asahi
Shinbun" podkreśla, że beatyfikacja tak wielu męczenników zmusza
do refleksji nad ich "poświęceniem i odwagą" oraz "zobowiązuje
do pielęgnowania praw człowieka we współczesnej Japonii".
Proces beatyfikacyjny 188 męczenników
japońskich został zamknięty pod względem formalnym przez
watykańską Kongregację Spraw Kanonizacyjnych na początku lutego
br. Urząd ten przygotował już odpowiednią prośbę, która obecnie
czeka na ocenę i zatwierdzenie przez Benedykta XVI.
Wśród 188 męczenników, zamordowanych za
wiarę w XVII wieku, są księża, siostry zakonne i świeccy, a cała
sprawa ma nazwę "beatyfikacja ks. Kibe i jego 187 towarzyszy".
Petro Kassui Kibe nawrócił się na chrześcijaństwo i uciekając
przed prześladowaniami nowej religii przez władze przybył do
Rzymu. Tam wstąpił do Towarzystwa Jezusowego (jezuitów) i
przyjął święcenia kapłańskie. Już jako kapłan wrócił do swej
ojczyzny, aby pełnić posługę duchowną wśród swych rodaków,
którzy przyjęli nową wiarę. W 1639 r. został schwytany i - mimo
tortur - nie wyrzekł się jej, po czym zginął śmiercią męczeńską
w Tokio. o. Paweł Janociński (AKAI Tokio) |