Tokyo 10 czerwca 2007

Dobry Pasterz i Pierwsza Komunia

W Boże Ciało, 10 Czerwca 2007r.,w szczelnie wypełnionym kościele Sióstr Opatrzności Bożej w Tokio-Naka Meguro odbyła się Pierwsza Komunia pięciorga dzieci z tokijskiej Polonii. Mszę św. odprawił obecny duszpasterz Polonii, o.Paweł Janociński OP. (jego kazanie niżej) w towarzystwie ks. Adama Kurzaka, młodego Pijara, który niedawno przybył do Tokio. Dzieci do pierwszej Komunii przygotowała widoczna na zdjęciach Sr. Juliusza. Po mszy św. odbyło się przyjęcie na terenie klasztoru Sióstr.
     

Dobry Pasterz i Pierwsza Komunia
 

Drogie Dzieci

Pierwsza komunia, czyli przyjęcie do siebie i do swojego serca Pana Jezusa, albo innymi słowami samego Pana Boga, należy do najważniejszych wydarzeń i chwil w życiu człowieka. Przez ten biały opłatek, uświęcony kapłańską modlitwą we mszy św. Bóg daje nam samego siebie. Jest to dar miłości, który ma na celu – jak mówi dzisiejsza ewangelia - „nasycenie” ludzkiego głodu. Ten dar dotyczy, znowu słowa dzisiejszej ewangelii „wszystkich”, którzy go przyjmą. U Pana Boga nie ma względu na różnice, podziały i związane z nimi uprzedzenia jakie ludzie czasami sami sobie tworzą. Pan Bóg nie patrzy ani na stan konta bankowego, ani na kolor skóry, ani na dyplomy i odznaczenia państwowe i światowe. Nawet nagroda Nobla nie ma tu znaczenia. Traktuje nas wszystkich równo jako swoje dzieci.

Niedawno na Wielkanoc tego roku otrzymałem piękną kartkę świąteczną od pewnego znajomego starszego, żyjącego samotnie i schorowanego pana z mojego rodzinnego miasta Gdańska. Starszy pan przysłał mi kartkę Dobrego Pasterza, czyli Pana Jezusa, który żywi swoje owieczki, czyli nas. Obraz spodobał mi się tak bardzo, że zrobiłem jego kopie i powysyłałem różnym osobom chorym i cierpiącym, m.in. w Japonii i Kanadzie. Moje zdumienie i zachwyt wzrosły jeszcze bardziej gdy przeczytałem, kto jest autorem tego obrazu i w jaki sposób został on namalowany. Z tyłu kartki był napis, że obraz został namalowany...ustami przez pewna niepełnosprawną osobę (Jolantę Borek-Unikowską).

Co za wgląd w tajemnice niewidzialnego Boga, który potrafi nasycić wszystkie ludzkie serca, nawet te najbardziej cierpiące i samotne.

Drogie dzieci.

Pan Jezus postrzega nas ludzi jako swoje owieczki. Potrafi opuścić jak mówi inny tekst ewangelii stado 99 owieczek po to aby poszukać jednej zagubionej, która zaplątała się w ciernie.(Mat 18;12-14).W takiej bowiem sytuacji stałaby się niechybnie łupem wilka lub zbójców. Pan Jezus-przeciwnie przyszedł po to abyśmy „mieli życie i to w obfitości „ (Jan 10.10) czyli żebyśmy żyli zdrowo i szczęśliwie. Innego zamiaru wobec nas nie ma. W tym celu daje nam Komunie Świętą. Dlatego tego też cenny ten dar przez całe życie i przyjmujmy go z pokorą i czystym sercem (aby przyjąć komunie trzeba mieć czyste serce, tzn. jeśli na nieszczęście wydarzy się jakiś poważny grzech to trzeba się z tego wyspowiadać ). Wówczas nasze serca zaznają pokoju i radości, których świat dać nie może pomimo przeróżnych reklam i pustych obiecanek, że np. jak będziesz miał(a) ten, a nie inny komputer to już napewno będziesz szczęśliwy(a) na wieki. Bzdura. Prawdziwe szczęście człowieka może znajdować się tylko w darze od Pana Boga, którym jest Komunia Święta. Niech będzie ona zatem przewodnikiem przez całe wasze dalsze życie, najlepszym kompasem podarowanym nam od Pana Jezusa.

o.Paweł Janociński OP