02.01.2010


Japonia:

buddyści na pogrzebie kard. Petera Shirayanagi

W wypełnionej szczelnie przez wiernych katedrze Najświętszej Marii Panny w Tokio odbyły się uroczystości pogrzebowe zmarłego 30 grudnia kard. Petera Shirayanagi. Przewodniczył im, w otoczeniu kilkunastu biskupów, nuncjusza apostolskiego i ok. setki księży, metropolita Tokio abp Peter Takeo Okada. Wśród obecnych widoczni byli przedstawiciele kilku odłamów buddyjskich w tradycyjnych habitach oraz przedstawiciele innych Kościołów chrześcijańskich.

Przyjechała także delegacja siostrzanej archidiecezji w Kolonii w Niemczech, której przewodniczył biskup Manfred Melzer. Katolicy z Kolonii pomogli wybudować tę katedrę i nadal utrzymują bliskie kontakty z katolikami w Tokio.

Kazanie wygłosił emerytowany biskup pomocniczy archidiecezji tokijskiej, Paul Kazuhiro Mori, który był bliskim współpracownikiem kardynała w czasie jego 30-letniej posługi biskupiej w stolicy Japonii.

- W jego obecności zawsze czułem się bezpieczny. Miał ten rzadki dar, że w jego obecności ludzie wzrastali. Nie trzymał się gotowych schematów, ideologii, był po prostu otwarty na wszystkich, których spotykał w swoim życiu. Umiał wznieść się ponad podziały między Kościołami chrześcijańskimi i religiami i dzięki temu pełnił także funkcję sekretarza Światowej Konferencji Religii na rzecz Pokoju (WCRP). Był przywiązany do swojej wspanialej katedry, ale umarł ubogo, w zakonnej celi w jezuickim domu dla księży emerytów Loyola House w Tokio. W ten sposób już pod sam koniec życia opatrznościowo stał się jak „dziecko, które weszło do królestwa Bożego” – powiedział bp Mori.
 

o. Paweł Janociński  (AKAI Tokio)