31.03.2010
Japonia:
dominikanin na łamach prasy opowiada
o swoim powołaniu kapłana i lekarza
O swoim powołaniu kapłana i lekarza mówi o. Paul Shouichi Ihara, dominikanin w rozmowie z tygodnikiem japońskich katolików „Katorikku Shinbun”. Zakonnik jest dyrektorem szpitala św. Marcina w Sakaide, na wyspie Shikoku. Szpital prowadzą siostry dominikanki dla których o. Ihara jest także kapelanem. Rozmowa została zamieszczona w cotygodniowej rubryce „Rok Kapłański",
„Życie jest pełne niespodzianek, gdy studiowałem medycynę na Uniwersytecie Tohoku w położonym na północy kraju Sendai nigdy nie przypuszczałem, że zostanę chrześcijaninem, a tym bardziej księdzem” - wspomina 65-letni dominikanin. Zwraca uwagę, że były to lata sześćdziesiąte, czas niepokojów studenckich, kiedy to wielu studentów było zafascynowanych ideologią komunistyczną. „Nie byłem tu wyjątkiem. Ale przyszedł czas na refleksję i dokonanie wyborów: czy głębiej wejść w komunizm, czy może raczej spróbować szukać innej wizji człowieka i świata? Pojawiły się wątpliwości, czy komunizm, jako ideologia i filozofia ma sam w sobie moc zbawić i uzdrowić człowieka” – mówi zakonnik.
Przypomina, że na uniwersytecie działał klub studentów katolików i to dzięki nim zaczął czytać Pismo Święte. „Tak rozpoczęła się moja droga w kierunku chrześcijaństwa. Czytając Biblię wielkie wrażenie wywarły na mnie np. słowa: `i w życiu i w śmierci należymy do Chrystusa` czy `czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!`" - wspomina dominikanin.
Na czwartym roku studiów 24-letni o. Ihara przyjął chrzest w dominikańskim kościele w Kita-Sendai. Na studiach wybrał jako specjalizację psychiatrię. Rozpoczął praktyki w szpitalu w Ichinoseki, w prefekturze Iwate. „Pracowałem tam i zarazem mieszkałem z chorymi, których cześć była porzucona przez rodziny. Towarzyszyła mi pewność, że życie tych ludzi nigdy nie było pozbawione sensu. Przeciwnie, patrząc z biblijnej perspektywy mogło ono mieć nawet większy sens niż życie tych, którzy osiągnęli sukcesy na tym świecie. Bóg czasami obdarza nas swoją mądrością, która jest poza zasięgiem mądrości tego świata” – mówi o. Ihara.
Podkreśla, że w tym kontekście przez około rok rodziło się jego kapłańskie powołanie. „W szpitalu zauważyłem, że same techniki lekarskie, lekarstwa, system opieki nie są w stanie zbawić człowieka. Może to się dokonać tylko mocą Boga. Zauważyłem zmianę w moim podejściu do chorych, z medycznego rzemieślnika stałem się w Bożym narzędziem” – zaznacza zakonnik.
W wieku 27 lat porzucił pracę w szpitalu i wstąpił do dominikańskiego nowicjatu. Jako kleryk studiował za granicą na uniwersytecie we Fryburgu Szwajcarskim, a później kontynuował naukę w Japonii. O. Ihara napisał pracę doktorską z teologii dogmatycznej na jezuickim Uniwersytecie Sophia w Tokio. „Teraz, gdy ponownie mam do czynienia z chorymi widzę, jak ważne jest otwarcie ludzkiego serca na Boga i chcę służyć temu celowi" – kończy rozmowę japoński dominikanin.
o. Paweł Janociński (AKAI Tokio)